czwartek, 16 września 2010

Od samego rana.

Prócz tego, że niesamowitą karą okazała się jakakolwiek grzywka wstałam rano i powędrowałam do Kościółka za kochaną babcię się pomodlić. 
Stan iście melancholijny, co do przewidzenia było.


A tymczasem jeszcze trochę Foryś Katarzyny.



to trudne godziny.


środa, 15 września 2010

kolejny dzień skończył się.

Pragnę stwierdzić, iż ludzie są niezywkle zawistni. Zazdrość za to nie jest nam obca, bo ludzka tak?.
Nowości żadnej nie wprowadziłam, nasze istnienie to fakt. A lepsze czy gorsze? Porozmawiajmy..



wtorek, 14 września 2010

Pierwszy raz

znalazłam się tutaj niechcący, ale pomyślałam, że zostanę dłużej. dopiero zaczynam. co? zdjęcia czynić ;) w związku z tym potrzebuję... czasu, to na pewno. najważniejsza jest jednak szansa, którą pragnę otrzymać. chcę wiedzieć, że mogę postawić ten k r o k w p r z ó d.

Na pierwszy ogień idzie Kasia.